Był taki facet, który miał szmal
i płacił z góry, bogaty.
Prowadził interesy, nie czepiały
się go stresy, tak mówią.
Nie spodziewał się nikt,
nikt nie przypuszczałby.
W takim facecie jak on,
serce jak dzwon.
Nie spodziewał się nikt,
nikt nie przypuszczałby.
Takie smoka jak on czekał zgon.
Był taki facet, który wypatrywał
w całym dziury, aż znalazł.
Wciąż pianę miał na ustach
i spokojnie nie mógł ustać, przez chwilę.
Nie spodziewał się...
Wszyscy mówią: nie tak,
nie zależy mu, czy jak?
Oni myślą, że wiedzą jak żyć. Oni...
Jaki każdy powinien być.
Liczą pieniądze, zyski i straty,
a potem pękają im serca.
Oni myślą, że wiedzą jak żyć. Oni.
Oni tak myślą!
Oni tak myślą!
Oni tak myślą!
W łóżku leży obok mnie,
pijany byłem wczoraj.
Jesteś, no więc trudno już,
wyglądasz dziś jak zmora.
Nie wiem nawet, kto to jest,
Skąd się wzięła, to nie żona (?!)
Wstawaj serce, obudź się,
Jest już późna pora.
ref.
A teraz zostaw mnie
samego, bo nie mogę znieść
widoku tego, żal mi cię,
chociaż tyle złego w sobie mam.
Podnieś się i w lustro spójrz,
nie przestrasz się odbicia.
Nie jest z ciebie taki cud.
Wyglądasz jak diablica.
Wiesz już, gdzie łazienka jest.
Idź wykąp się za życia.
Późno już, więc pospiesz się,
jeszcze kupisz coś do picia.
ref.
A teraz zostaw mnie...
Wybij sobie z głowy dziś,
siły nie mam wcale.
W usta weź, poduszkę gryź,
albo wódki nalej.
Możesz na ulicę iść
szczęścia szukać dalej.
Idź, to jeszcze zapłacą ci,
jak się trafi frajer.
ref.
A teraz zostaw mnie...