Patrzcie tu! To ja, wasz Bobby X.

Wszyscy mnie przecież znacie.
Jestem znowu, wasz Bobby X.
Możecie mi mówić - Maciek.

Ja mam najszybszy wóz,
ja mam najlepszy gust.
Wyjmę każdy towar,
piję z puszki browar.

Za mój boski cień
zabijają się.
Dyskoteki król,
to ja! To tron mój!

ref.
Bobby X, Bobby X, Bobby X,
bez ciebie nie ma po co żyć.

Mam mięśnie ze stali,
mój cios może zabić,
mój wzrok może spalić.
Nie widzę rywali.

Dobry umiem być,
szczodry umiem być.
Ja potrafię żyć,
ja potrafię żyć.

ref.
Bobby X, Bobby X...

Patrzcie, to on, tam, to Bobby X.
Skąd on się tu wziął? To ja miałem być.
O... i tam to też Bobby X.
Hej Ty! Bobby, powiedz, czy to naprawdę Ty?

ref.
Bobby X, Bobby X...









Mam już tego dość,

rozwaliłem cały świat.
Jeszcze czuję złość,
chciałbym cofnąć parę spraw

Twoje usta w oczach mam
gdy mówisz: zostań sam.

Myśli zgięte w pół
penetrują co się da.
Gdybym tylko mógł
chciałbym zacząć
jeszcze raz

Pewnie czujesz tak jak ja
palący piersi strach.
Zrozumiałem wreszcie, że
po prostu kocham Cię.

Ona biegnie gdzieś,
ściska gardło, dusi płacz.
W sercu czuje śmierć,
dusza nie przestaje łkać.

Choć potłukła całe szkło,
Ty wybaczysz każde zło.
Zrozumiała wreszcie, że
po prostu kocha Cię.