Tak wiele rzeczy mógłbym zrobić, tak bym chciał.

Tak wiele chciałbym dobra innym dać.
Tak dużo jest na świecie rzeczy, których brak.
Tak wiele prostych życzeń w sercu mam.

ref.
I co dalej, jak znaleźć mam swój cel;
co dalej, jak zmienić życia bieg.
Co dalej, tak chciałbym sprawdzić się;
co dalej, jak żyć.

Przeżyłem kilka smutnych zdarzeń, trudnych walk.
Przebyłem także jedną drogę aż do dna.
Wygrałem tyle bitew, parę mostów trafił szlag,
a jednak wielka wojna dalej trwa.

ref.
I co dalej, czy mam się ukryć gdzieś;
co dalej, co mogłem zrobić źle.
Co dalej, jak znaleźć życia sens;
co dalej.

I co dalej, co teraz robić mam;
co dalej, zwyciężyć jeszcze raz.
Co dalej, by wykorzystać czas;
co dalej.









Nareszcie żyję, jak chcę.

Nareszcie czuję się dobrze,
szacunek mam niczym ksiądz,
szlachetny jestem jak książę.

I wszyscy kochają mnie
i nagle wszyscy klękają;
gdy trzeba, tańczą jak chcę
i zawsze dla mnie coś mają

ref.
To się stało bardzo szybko.
Tak, jak z nieba grom
rozjaśniło się pod dachem.
Wiem już, gdzie był błąd.

Mogę wreszcie coś mieć
i nie muszę już prosić.
Mogę kazać i chcieć,
albo mądrości głosić.

Inni tak mali są,
tak zupełnie nie ważni.
I nie wiedzą jak żyć,
nigdy nie byli w łaźni.

ref.
To się stało bardzo...

Tyle różnych spraw robiłem
i nie wyszło mi.
Teraz mogę sobie żyć
tak, jakby nigdy nic.

Niektórzy mają mnie gdzieś
i wytykają mi błędy.
To wcale nie ważne jest,
bo to są tylko przybłędy.

Tu zawsze znajdzie się ktoś,
kto błaga mnie drżącym głosem.
I sprzedam mu biały proch,
a zaraz wciągnie go nosem.

ref.
To się stało bardzo...