Szła biedronka po zasłonkach,

napotkała tam pająka -
cześć pajączku mój kochany,
jakie masz na dzisiaj plany?

ref.
O, o biedronko ma,
muchę w pajęczynie mam,
poczęstuję cię mym daniem.
Ależ będzie to śniadanie!

Poszli razem na śniadanie,
zjedli to przepyszne danie.
Pajączkowi było mało,
zjadł biedronkę w kropki całą.

ref.
O, o biedronko ma,
po co po zasłonie szłaś?
Pająk z każdym ma przymierze,
nic nie daje, a sam bierze.









Może się dzisiaj coś jeszcze zdarzy,

czekam cierpliwie, nudzę się wciąż.
Czuję niedosyt przeżytych wrażeń,
taki stan rzeczy wprawia mnie w złość

ref.
Po co tak nudzić się,
to przecież błąd.
Chcę odpalić bombę
i uciec stąd.
Może wymyślę coś,
nie chcę tu gnić.
Znajdę takie miejsce,
gdzie chciałbym być.

Ależ tu pięknie i jak tu ładnie,
wszystko pasuje, nie nudzę się.
Kiedyś myślałem, że tak jest fajnie,
teraz po chwili zmienić coś chcę.

ref.
Po co tak nudzić...

I nawet nie wiem, jak wszystko zmieniam;
mogło być dobrze, lecz było źle.
Tak jakoś dziwnie sprawy oceniam,
wszędzie jest dobrze, gdzie nie ma mnie.

ref.
Po co tak nudzić...