Wciąż bardziej bezsenna
tak bliska i cała z ust.
wciąż bardziej kamienna
kiedy nie ma mnie.
Kiedy wyjeżdżam, kiedy wchodzę w tłum.
mam Twoje dobranoc
choć tak ciężko na trasie o sen.
Mam twoje dzień dobry
na każdy dzień. Na dobre i na złe.
ref.
Gdyby nie Ty... nie wiem jak
teraz bym żył. Gdzie chodził, z kim spał.
Może bym był..., może nie.
Gdyby nie Ty.
Samotny wśród ludzi,
którzy myślą - on nigdy nie jest sam.
Chcę się wyrzucić. Życie nudzi,
trzyma mnie tylko to, że jesteś gdzieś tam.
ref.
Gdyby nie Ty... nie wiem jak
teraz bym żył. Gdzie chodził, z kim spał.
Może bym był..., może nie.
Gdyby nie Ty... nie miałbym nic.
Ona zawsze chciała mówić mi
o kim mogę śpiewać, o kim śnić.
Bez powodu chciała ranić mnie. O nie,
nigdy więcej nie, nie zgadzam się.
Nie, nie, nie, nie zgadzam się.
Moje życie tylko moją sprawą jest.
I wybierać sam chcę
co mogę, a czego nie.
I nie zmusi mnie już nikt,
sam za siebie muszę zacząć żyć.
Nie zmusi mnie już nikt.
Zbyt dużo razy już musiałem być
kimś, kim według niej powinienem być.
Dzisiaj głośno to wykrzyczeć chcę. O nie,
nigdy więcej nie, nie zgadzam się.
Nie zgadzam się,
nie zgadzam się,
nie zgadzam się.
Nie, nie, nie, nie zgadzam się.
Moje życie tylko moją sprawą jest
i wybierać sam chcę
co mogę, a czego nie.
I nie zmusi mnie już nikt.
Sam za siebie muszę zacząć żyć.
Nie zmusi mnie już nikt.