Wiem, że wierzysz w MIŁOŚĆ
choć mówisz że nie ma ... nie ma jej
wierzyć chcesz, że jest
wiem, że kochasz DOM
choć serce po sercu gubisz to
wiem, że chcesz go mieć
jutro jest pełne NADZIEJI
nie myśl, że niczego nie zmienisz
czy pamietasz?
"obudź się ... chodź...
skończyła się już noc ..."
widziałeś jak umieram
widzisz jak zmieniam się
,.. z całych sił trzeba c-h-c-i-e-ć
W MIŁOŚĆ WIERZYSZ I W DOM
CHOĆ SERCE PO SERCU GUBISZ TO
WIERZYĆ CHCESZ, ŻE JEST
jutro jest pełne NADZIEJI
nie mów, że niczego nie zmienisz
czy pamiętasz?
"obudź się ... chodź...
skończyła się już noc ..."
wierzę...wierzę, że
moja BEZSENNOŚĆ twoja jest
Miała leszczynowe włosy,
spokojny niewinny sen,
czarne głębokie oczy -
nie poznały nigdy łez.
Morelowe, słodkie ciało,
dziecinnie zadarty nos,
uśmiechała się nieśmiało,
roztapiała serce, jak wosk.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę
tam, w domu na Alei Róż.
Teraz za to płacę.
Co zostało na Alei Róż?
Do dzisiaj czuję jej zapach,
pamiętam, jak obejmowała mnie.
Do dzisiaj nie sprzedałem
tego, co najdroższe mi jest.
Czystą duszę miała,
znałem ją na wskroś.
Nigdy nic nie ukrywała,
aż mnie nieraz brała złość.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę...
Boli każdy gest,
każde spojrzenie... dotyk.
Ile jestem wart?... cień rzuca cień,
wokół mamią... kłamią,
a ja zamykam oczy
spokojnie lecę... tak wolny jak ptak.
Siebie mniej wciąż dla siebie mam
podzielony między ludzi.
Siebie mniej wciąż dla siebie mam...
... kamień serce ma.
Czy serce jest z kamienia?
Ile mogę znieść?... cień rzuca cień
ref.
Siebie mniej wciąż siebie mam
podzielony między ludzi.
Siebie mniej ... czy naprawdę?
Nie traci ten kto daje.
Nie traci...
Chciałbym, żeby tak
znaczyło zawsze tak.
Chciałbym, żeby nie
znaczyło nie...
Mamią... kłamią,
lecz bóg otwiera mi oczy.
Tyle będę wart ile im dam.
ref.
Siebie mniej wciąż siebie...