Wiem, że wierzysz w MIŁOŚĆ

choć mówisz że nie ma ... nie ma jej
wierzyć chcesz, że jest

wiem, że kochasz DOM
choć serce po sercu gubisz to
wiem, że chcesz go mieć

jutro jest pełne NADZIEJI
nie myśl, że niczego nie zmienisz
czy pamietasz?
"obudź się ... chodź...
skończyła się już noc ..."

widziałeś jak umieram
widzisz jak zmieniam się
,.. z całych sił trzeba c-h-c-i-e-ć

W MIŁOŚĆ WIERZYSZ I W DOM
CHOĆ SERCE PO SERCU GUBISZ TO
WIERZYĆ CHCESZ, ŻE JEST

jutro jest pełne NADZIEJI
nie mów, że niczego nie zmienisz
czy pamiętasz?
"obudź się ... chodź...
skończyła się już noc ..."

wierzę...wierzę, że
moja BEZSENNOŚĆ twoja jest









Nareszcie żyję, jak chcę.

Nareszcie czuję się dobrze,
szacunek mam niczym ksiądz,
szlachetny jestem jak książę.

I wszyscy kochają mnie
i nagle wszyscy klękają;
gdy trzeba, tańczą jak chcę
i zawsze dla mnie coś mają

ref.
To się stało bardzo szybko.
Tak, jak z nieba grom
rozjaśniło się pod dachem.
Wiem już, gdzie był błąd.

Mogę wreszcie coś mieć
i nie muszę już prosić.
Mogę kazać i chcieć,
albo mądrości głosić.

Inni tak mali są,
tak zupełnie nie ważni.
I nie wiedzą jak żyć,
nigdy nie byli w łaźni.

ref.
To się stało bardzo...

Tyle różnych spraw robiłem
i nie wyszło mi.
Teraz mogę sobie żyć
tak, jakby nigdy nic.

Niektórzy mają mnie gdzieś
i wytykają mi błędy.
To wcale nie ważne jest,
bo to są tylko przybłędy.

Tu zawsze znajdzie się ktoś,
kto błaga mnie drżącym głosem.
I sprzedam mu biały proch,
a zaraz wciągnie go nosem.

ref.
To się stało bardzo...